Recenzja

The Finder po 3 odcinkach

„The Finder” drobna relacja po trzech odcinkach spin-offu serialu „Bones”.

Serial opowiada historię Waltera Shermana, który jest zawodowym „poszukiwaczem” (czytaj: byłym wojskowym z wieloma odznaczeniami), który podczas jednej z misji w Iraku miał wypadek i od tamtego czasu ma ubzdurane, że musi „szukać”. Bones mi totalnie nie podeszło, a ten serial jest kręcony w podobnym klimacie, mimo to powiem szczerze: wypadło nieźle. Serial cechuje lekki humor, detektywistyczna  przygoda i tona absurdów wynikających z „talentu” głównego bohatera.

Po za głównym bohaterem mamy jego dziewczynę „Agentkę FBI”, potężnego Leo, który pobiera opłaty za usługi Waltera i szaloną blond 18-latkę pod nadzorem kuratora.

Przy papce, którą ostatnimi czasy karmi nas Ameryka, serial wypadł naprawdę nieźle jak na „tasiemca”, który co tydzień serwuje zupełnie nową historię. Zobaczymy co będzie dalej.