News

[Update]:Smutne wieści na temat „Łowców Duchów 3”

Niestety możliwe, że tylko przez jedną osobę (jedną, lecz AŻ TAK ważną osobę) możemy nigdy nie ujrzeć na oczy filmu „GhostBusters III”.

Dan Aykroyd potwierdził, że Bill Murray jest niestety oficjalnie „poza produkcją”. To znaczy tyle, że nie powróci on w trzeciej odsłonie filmu. Ani jako aktor, producent, konsultant, wsparcie zza planu czy też nawet jako dobry duszek czuwający nad resztą ekipy.

Powyższe info, otrzymujemy w kilka miesięcy po tym jak Murray miałby rzekomo podrzeć otrzymany scenariusz „Ghostbusters III”.  By następnie odesłać jego strzępy w pudełeczku, z powrotem do Aykroyda. Ten drugi jednak ciągle zaprzeczał, jakoby cała sytuacja miała mieć w ogóle miejsce.

W tym momencie film, który miał pojawić się jeszcze w tym roku, otrzymał status „wstrzymany na czas nieokreślony”. Znaczy to tak naprawdę tyle, że możemy go nigdy w kinach ani nigdzie nie zobaczyć…

W ostatnim z wydanych przez Aykroyda oświadczeń dowiadujemy się m. in. tego, że Bill Murray woli grać w golfa i spędzać czas ze swoją szóstką dzieci. Woli to, niż miałby po raz ostatni założyć protonowy plecak i skrzyżować strumienie ze swoimi filmowymi kompanami. Cytując Dana:

„At this point it’s in suspended animation. The studio, the director Ivan Reitman and Harold Ramis feel there must be a way to do it, but Bill Murray will not do the movie.

He doesn’t want to be involved. He’s got six kids, houses all over America. He golfs in these tournaments where they pay him to turn up and have a laugh. He’s into this life and living it. I know we’d have a lot of fun [but] I can’t be mad at him. He’s a friend first, a colleague second. We have a deep personal relationship that transcends business and he doesn’t want to know.”

Z powyższych słów (dla nieznających języka angielskiego) możemy wyciągnąć jeszcze kilka ważnych informacji. Reżyser Ivan Reitman i Harold Ramis mieliby ochotę, by film ujrzał jednak światło dzienne. Pomimo wyraźnego braku zaangażowania ze strony Murraya. Aykroyd stwierdza również, że obok faktu bycia kolegami-aktorami, to są z Billem przede wszystkim przyjaciółmi i nie chce, żeby sprawy biznesowe stanęły ponad tą przyjaźnią.

W głowie Dana, pojawiła się również myśl, że może by uśmiercić postać dr Petera Venkmana. Mógłby on wtedy pojawić się w filmie jako duch – dzięki użyciu metody CGI. Jednak Aykroyd uważa, że sam Murray nie zgodziłby się na taki krok. Sugeruje, że przecież nie chciałby on zaoferować swoich talentów wokalnych i użyczyć swego głosu, gdyby mógł przecież pojawić się jako postać z krwii i kości.

„We’re not going to do a movie that exploits the franchise. The script has to be perfect. I’m the cheerleader, but I’m only one voice in the matter. It’s a surety that Bill Murray will not do the movie, however there is still interest from the studio.”

Tłum. „Niechcemy by ten film eksploatował markę. Scenariusz musi być perfekcyjny. (…) Jest pewne, że Bill nie weźmie udziału w filmie, jednak studio jest nadal zainteresowane produkcją”.

Jeśli kiedykolwiek Ghostbustersi 3 staną się rzeczywistością, to po ich wyprodukowaniu – Dan Aykroyd ma nadzieję podążyć w ślady Billa Murraya i porzucić aktorstwo, gdyż – jak uważa – „jego czas przeminął” i należy mu się odpoczynek.

Ja chylę czoła obu Panom i rozumiem ich skrajne podejścia, mają do nich prawo. Jednak po cichu liczę podobnie jak rzesze fanów, że ten film zostanie jednak stworzony!

[Update: Kanapowy Micz]: Okazuje się jednak, że szanse na produkcje istnieją. Murray twierdzi, ze jednak produkcja może mieć miejsce [niestety nie potwierdza, ani też nie zaprzecza swojej obecności]. Jest to informacja podana 16 kwietnia 2012 przez portal ScreenCave. Wedle tego co powiedział – „Well, it’s a possibility” można to odebrać dość dwuznacznie. Nie musi to znaczyć, że zagra w filmie, a może to po prostu jest to jego sposób by życzyć Aykroydowi wszystkiego dobrego przy produkcji bez niego. Miejmy nadzieje, że dowiemy się więcej w niedługim czasie i poznamy prawdziwe losy „Pogromców Duchów 3”, a panowie w końcu dojdą do jednej spójnej wersji i podadzą konkretnie, na co mogą liczyć fani [lub na co nie mogą!].

Kategorie: Filmy, News