Recenzja

Powrót Revenge – czyli jeszcze więcej świetnej obłudy.

Po przerwie świątecznej dnia 5 stycznia 2012 roku na antenie ABC wyemitowany został 11 odcinek pierwszego sezonu Revenge. Trzeba przyznać, że produkcja może przy ciągnąć do siebie szerokie spektrum widzów.

Ja na pewno z pewnym ciężkim do opisania sentymentem wyczekiwałem kolejnego odcinka. Przyznam, że podszedłem do tego serialu bardzo sceptycznie, ale jednak przyjemność oglądania jest coraz większa z każdym odcinkiem. Serial ten zakwalifikowałbym jako Dramat i Akcja – mimo wszystko sporo napięcia przeplata fabułę – co czyni ten serial naprawdę dobrym.

Od początku dowiadujemy się coraz to nowych rzeczy, zarówno o głównej bohaterce jak i o rodzinie, z która zaczyna spędzać coraz więcej czasu.
To co przyciąga uwagę w tym serialu to nieustająca obłuda. Większość postaci, która pojawią się w serialu nie wykazuje zbyt wielu pozytywnych cech, za to negatywnych jest pod dostatkiem, a do tego starają się w gronie własnej rodziny ‚zachowywać twarz’ – co nie zawsze wychodzi.

Kolejne postacie pokazywane są powoli – nie od razu dowiadujemy się wszystkiego, ale o to też w tym chodzi. Często w takich rolach gra aktorska nie jest łatwa, ale myślę, że za wiele zarzucić nie można. Jest trochę niedociągnięć – czasami ton wypowiedzi trochę niepasujący do treści (przynajmniej takie mam odczucia).

Dużą wagę przywiązuje się do mimiki w tym serialu – jeśli przyjrzymy się uważniej można dostrzec, że jednak pracowano sporo nad tym by dobrze przekazać mowę ciała. Jest sporo ujęć twarzy i reakcji aktora – gdy mówi jedno, a my wiemy, że myśli drugie i stara się to ukryć. Zapewne znalazłoby się parę zastrzeżeń, ale mimo wszystko oglądam ten serial z wielką przyjemnością.

Na koniec dodam tylko, że w serialu tym czuć jeszcze świeżość – jest nowy i nie ma jeszcze z byt dużo możliwości by wprowadzać niespójności w fabule. Wróżę temu serialowi spokojnie jeszcze dwa sezony, jeśli utrzymają obecny poziom. Myślę, że w takim czasie dałoby się ładnie zamknąć całą historię Emily Thorne (granej przez Emily VanCamp – którą możecie znać z serialu „Brothers & Sisters”) bez zbędnego przedłużania i męczenia widza. Dodam jeszcze, że 11 odcinek zaczyna się dość ciekawie i z niecierpliwością czekam na finał – choć zgaduje, że finał wiele nie wyjaśni, jednak zastanawia mnie jaką przeszkoda stanie na drodze Zemsty.

 

Kategorie: Recenzja, Revenge, Seriale