Recenzja

Being Human (US) – mała recka + sneek peek


Od niedawna zastanawia mnie ta dziwna moda – wszędzie tylko wampiry i wilkołaki, wręcz do obrzydzenia. Gdyby nie fakt, że to remake Brytyjskiej wersji, to nigdy bym się nie tknął.

Za serial zabierałem się wielokrotnie i zawsze zasypiałem w połowie pierwszego epizodu. Temat wydał mi się bardziej oklepany niż tyłek Pameli Anderson. Jenak spróbowałem i nie żałuję.

Serial jak większość Amerykańskich produkcji zalatuje pięknymi postaciami, słodkością i lekkim kiczem. Trójka głównych bohaterów: Wampir na odwyku, myślę: „rewelacja – Stefan Salvatore we własnej osobie”, Wilkołak wiecznie wyglądający jak zbity pies – „Why?” i duch w postaci laseczki-ploteczki chcącej tak bardzo być „PRO”.

Z całym szacunkiem, ale brzmi to i nawet wygląda jak wielki kicz, aczkolwiek ma wciąż jeden wielki plus, którego brakuje reszcie – Brytyjski scenariusz! Ten oto drobny fakt potrafi z gniota zrobić coś, co doprowadza mnie do kilku nieprzespanych nocy. Momentami sam się temu [jak bardzo mnie wciąga] dziwię, a sam serial bardzo polecam.

Na koniec obiecany sneak peek z odcinka s02e11.