Recenzja

„Californication” – krok przed finałem

Piąty sezon już prawie na finiszu. Czy było warto poświęcić raz w tygodniu te 30 minut? Przekonany nie jestem, ale myślę że tak.  (Spoilery + promocyjne fotki z finału)

Dla jednych był to przełomowy sezon, niejednokrotnie określany słowami: „w końcu zaczęło się coś dziać”, dla innych (w tym również dla mnie) była to większa lub mniejsza porażka. W końcu 4-sezonowy problem Hanka zamknął się w zeszłym roku.

Co tak naprawdę wydarzyło się w piątym sezonie? Moim skromnym zdaniem tak naprawdę nic. Pojawiło się kilka nowych postaci i zamiast jednego wielkiego Hank-owego problemu – kilka małych. Tym razem (dla odmiany) to nie Hank zawalał, ale wszyscy inni. Jeżeli to miał być ten wielki powrót Hanka, którego znamy z pierwszego sezonu serialu – to na pewno nim nie był. Niestety przez łóżko Hanka nie przewinęło się za wiele lasek, można by nawet powiedzieć, że mniej pił i mniej palił – no może trawki trochę więcej. Aczkolwiek nie był to idol rzeszy nastolatków sprzed 4 lat. W 5 sezonie poznaliśmy dorosłego faceta, który zapłacił za swoje błędy i  stara się być kimś lepszym.

Co nas czeka w finale? To chyba oczywiste, że wszystkie tajemnice sezonu ujrzą światło dzienne. W zasadzie to wystrzelą Hankowi prosto w twarz. Okaże się, że starając się chronić wszystkich, chronił tak naprawdę tylko siebie. Jego brak zrozumienia wobec nowej sytuacji zaprowadzi go na dno butelki.

Jedyne co mnie zastanawia to fakt,  czy Karen będzie tą jedyną która doceni „nowego Hanka”, który tak bardzo stara się zmienić i stać się lepszym człowiekiem.

PS. Po promocyjnych fotkach wiemy jedynie, że na pewno połowa z nich nie jest tym, na co wygląda.

  • Sda

    szukając trailera 12 odcinka trafiłem na ten marny artykuł, Nie żebym miał coś przeciwko, to tylko opinia, Ale śmiem twierdzić, że osoba która to pisała nie dostrzegła żadnej ujmującej historii w tych pięciu sezonach, żadnych humanistycznych zasranych motywów, dążenia do miłości, scenarzyści tego serialu to na prawdę mądrzy goście, szkoda tylko że dziennikarzyny marne

    • http://www.facebook.com/panczarny Pan Czarny

      Ten „marny artykuł” odnosi się do 5 sezonu serialu. Nie żebym miał coś przeciwko, to tylko opinia, ale śmiem twierdzić że osoba pisząca komentarz nie dostrzegła sensu wypowiedzi.