Recenzja

Parę słów o „Dwóch i pół” przed finałem


Każdy kto regularnie śledzi przygody „Dwóch i pół” wie, że wyrzucono Charliego z serialu, a zamiast niego pojawił się Ashton Kutcher w zupełnie nowej roli. Czy to dobrze?

Minął już prawie cały 9. sezon „Dwóch i pół”. Czy pozbycie się Charliego było dobre? Myślę, że wielu się zgodzi, że brak nam tego zapijaczonego, wiecznie skacowanego i zmęczonego życiem Charliego. Postać Ashtona jest jakąś świeżością, ale poziom serialu wcale się nie podniósł.

Pamiętam jak kiedyś zrywałem boki oglądając 3. sezon „Dwóch i pół”. Wtedy to była kultowa pozycja. Dzisiaj, z perspektywy paru sezonów w przód, to nie jest najgorzej – w końcu to wciąż „Dwóch i pół” i pomimo braku jednej z najbardziej charakterystycznych postaci, wciąż potrafią wykorzystać bardzo dobry humor.

Jednym z takich przykładów są sneak peaki z nadchodzącego 22. odcinka:

Nie wiem jak Wy, ale ja się jednak uśmiałem oglądając te fragmenty. Trzeba przyznać, że Alan wciąż jest postacią, która trzyma poziom całego serialu [niekoniecznie wysoki, ale wciąż poziom]. Teraz, gdyby jego zabrakło i zabrano mi możliwość pośmiania się z nieudacznika Alana… no cóż, nie miałbym po co oglądać już „Dwóch i pół”.