News

„Doktor House” przed finałem

house-final

Co z tym „Housem”? To pytanie zapewne pojawiło się w głowach wielu osób, które śledzą uważnie 8. sezon. Do tej pory poziom odcinków nie był najwyższych lotów. Na szczęście finał nadchodzi wielkimi krokami i zapewne wszystko się zmieni. Ostatni odcinek pokazuje, że znów może być naprawdę ciekawie.

Co dalej? Jak zakończy się 8. seria przygód doktora House’a? Mając na względzie całkowite zakończenie serii o Doktorze House należy zastanowić się co mogą nam zaprezentować w ostatnich 3 odcinkach. Cały sezon nie należał do najlepszych – nie mówię tutaj o zmianach w kadrze, a o fabule, która wcześniej bywała dużo lepsza. Czegoś brakowało w tym wszystkim. W ostatnim odcinku [„The C-Word”, czyli odcinek o leczeniu raka Wilsona] wrócił ten klimat, który zawsze najbardziej mi się podobał. W końcu coś się działo między Housem i Wilsonem. Tak naprawdę to dzięki ostatniej scenie całość wypadła bardzo pozytywnie.

Jak na razie wiemy, że w ostatnim odcinku pojawią się trzy postacie, które były członkami zespołu House’a w przeszłości – Trzynastka, Cameron i Masters. Wiemy, że nie powinniśmy spodziewać się powrotu Cuddy – cała sprawa z nią została wyjaśniona.

Zastanawiając się nad sensowym zakończeniem przyszła mi do głowy taka myśl. Co by było, gdyby w ostatnim odcinku House zginął? Patrząc na całokształt serialu byłoby to zakończenie, które wywołałoby wiele przeróżnych emocji, ale byłoby to również w miarę rozsądne rozwiązanie. Nie mówię tutaj o przypadkowej śmierci, ale takiej ubarwionej w tragiczne wydarzenia. Na pewno nie możemy mówić o samobójstwie, bo House nie jest do tego zdolny. Gdyby był, to już dawno by się tego podjął, a jednak jego próby [choć rozpaczliwe] skupiają się na tym by żyć. Jakkolwiek można spekulować o śmierci, to jestem prawie pewny, że do tego nie dojdzie.

Z informacji zdradzonych przez Hugha Lauriego możemy wnioskować, że zdarzy się coś pozytywnego. Nie wiadomo dokładnie co, bo całość trzymana jest w sporej tajemnicy, ale będzie to coś „podnoszącego na duchu”. Będą albo retrospekcje, w których House przewija sobie całe życie, lub po prostu ma halucynacje widząc te postacie. Z trzynastką może wrócić motyw, w którym obiecał jej, że jak przyjdzie do tego, że jej choroba się rozwinie, to nie pozwoli jej cierpieć i zakończy jej żywot. Być może właśnie to wywoła u niego wstrząs, po którym znów wpadnie na szalone pomysły, ale mimo to całość zakończy jakiś optymistyczny wątek.

Można wiele spekulować i zgadywać. Jakie wy macie pomysły na koniec sezonu? Co może się stać? Będzie faktycznie tak „optymistycznie” czy bardziej dramatycznie? A może uda im się połączyć oba te elementy?