Recenzja

„Bandage”- młodzi i ambitni kontra przemysł muzyczny

BANDAGE- młodzi i ambitni kontra przemysł muzyczny

Po obejrzeniu tego filmu, jeszcze długo pozostajemy pod jego wpływem. Niewątpliwie ogromną rolę w budowaniu atmosfery odgrywa tu muzyka. Sam pomysł zrobienia filmu o początkującym zespole jest bardzo trafny i wierzę, że spodoba się wielu odbiorcom.

Od początku identyfikujemy się z bohaterami i razem z nimi przeżywamy wzloty i upadki. Oglądanie filmu sprawia nam ogromną przyjemność. Piosenki może na początku nie zachwycą, ale w miarę rozwoju zespołu muzyka także podlega metamorfozie. Zespół LANDS możemy określić mianem indie rock, w latach 90-tych w Japonii ten nurt był bardzo popularny i miał wielu zwolenników wśród młodych ludzi. W skład band-u wchodzą  Natsu – wokalista, autor piosenek oraz lider zespołu, Arumi – klawisze, bardzo utalentowana dziewczyna, która miksuje kawałki, nadając im końcowe brzmienie, Yukiya – gitara, pisze utwory i teksty, Hideyuki – perkusja, Nobuaki – gitara basowa. Członkowie zespołu przyjaźnią się od wielu lat, jednak ich relacje zostaną poddane wielu próbom. Osobą blisko związaną z zespołem jest ich manager LANDS – Nobuko, która za wszelką cenę chce wypchać LANDS na szczyt i jest w stanie wiele poświęcić aby postawić na swoim. Nową osobą w grupie muzyków jest Asako. Przypadkowa fanka, która jednak poprzez splot wydarzeń staje się częścią składu.

Bandage to reżyserski debiut Takeshi Kobayashi, znanego producenta muzycznego, kompozytora muzyki i tekstów. Oryginalnie film Bandage miał być reżyserowany przez Ryuhei Kitamura, ale projekt został przez niego porzucony w 2006. Dwa lata  później produkcja została wznowiona przez Kobayashi. Cała obsada została zmieniona i w głównej roli został obsadzony Akanashi Jin, japoński pop idol. Takeshi Kobayashi, nie tylko reżyserował, ale rownież współtworzył muzykę do filmu. Przy współpracy z Anakashi Jin utworzył grupę muzyczną promującą film. Zespół pod nazwą LANDS odbył trasę koncertową „Lands Last Live” promującą film.

Kiedy oglądamy film, to szybko przekonujemy się, że ujęcia różnią się od tych, do których przywyknęliśmy. W niektórych momentach filmu ujęcia kamery są dość chaotyczne i mogą zniechęcić. Obraz się chwieje i oglądanie filmu nie sprawia przyjemności, wręcz przeciwnie, jest dość męczące. W tym filmie nie znajdziemy ujmujących scen pejzaży, miłych dla oka krajobrazów itp. Sceny są kręcone głównie w pomieszczeniach zamkniętych, takich jak miejsce prób,studio nagrań, bary. Cała fabuła filmu kręci się wokół świata muzycznego- tworzenie muzyki,nagrywanie demo, płyt i granie koncertów.  Wraz z upływem czasu bohaterzy się zmieniają, coraz to nowe konflikty nagromadzają się i wpływają na współpracę między członkami zespołu. Film pokazuje relacje między młodymi ludźmi, oraz konsekwencje podejmowanych przez nich decyzji. Pomimo iż w filmie znajduje się wątek miłosny, czy może bardziej młodzieńczego zauroczenia, to nie oczekujmy ckliwych wyznań miłosnych, romantycznych scen, ponieważ tylko się zawiedziemy. Oczywiście jest parę scen kiedy zapiera nam dech w piersi,  a tętno skacze jak szalone, ale nie są to sceny jak z większości azjatyckich seriali.

W Bandage od początku naszą uwagę przyciąga wokalista zespołu Lands – Natsu, grany przez Akanashi Jin, znanego z poprzednich swoich filmów takich jak: Yukan Club czy Anego. Postać Natsu daje się lubić od pierwszej chwili i tak pozostaje aż do końca. Ma się wrażenie ogromnego realizmu tej postaci, może dlatego, że Akanashi Jin grał po części siebie. Na pewno dużym ułatwieniem dla aktora było to, że on sam w prawdziwym życiu jest wokalistą. Natsu jest liderem zespołu, muzyka jest dla niego najważniejsza, reszta nie ma większego znaczenia. Jest bardzo związany ze swoimi przyjaciółmi, którzy akceptują go takim jakim jest i nie próbują go zmieniać. Drugą główną postacią tuż za Natsu jest  Asako – młoda fanka Lands,  która od samego początku wzbudza sympatię u wokalisty. To właśnie z jego powodu Asako dołącza do grupy. W tej roli widzimy Kie Kitano, młodą aktorkę, która ma na swoim kącie parę filmów między innymi: Nagareboshi i Life. Moim zdaniem aktorka dała z siebie wszystko i zagrała tę bohaterkę najlepiej jak potrafiła. Asako to młoda studentka, która przez przypadek związuje się z grupą LANDS i od pierwszej chwili, nieświadomie staje się powodem konfliktów w zespole. Przez cały film Asako zmierza się z wieloma dylematami moralnymi, daje się manipulować i wykorzystywać. Resztę członków zespołu nie poznajemy zbyt blisko. Przez cały film czuje się niedosyt, bo chcielibyśmy poznać trochę bliżej chociażby gitarzystę zespołu – Yukiya, granego przez Kora Kengo, którego postać wydaje się bardzo interesująca, zważywszy chociaż na towarzyszącą mu mroczną aurę, albo Arumi – która drażni wiecznym pesymizmem, arogancją i agresją w stosunku do otaczających ją osób.

 Podsumowując film na pewno warto obejrzeć, nie ma co do tego wątpliwości, ale musicie się przygotować na sporą dawkę niedosytu.

Kategorie: Filmy, News