Recenzja

Revenge S01E13 – podsumowanie podczas przerwy

Show-Revenge-Spoiler1

I stało się – po przerwie świątecznej wyemitowane zostały trzy odcinki i nastąpiła kolejna przerwa – czas na małe podsumowania. (Spoilery)

Po obejrzeniu ostatniego odcinka odczułem mały niesmak – ale przecież to jeszcze nie koniec. Mają jeszcze szanse na zrobienie dużego zamieszania – przed nami na pewno jeszcze kilka odcinków. Podane zostały daty dwóch kolejnych – 8.02 i 15.02.
Wszystko co oglądaliśmy nie pozwoliło na nudę i było na bardzo dobrym poziomie – widać, że mają możliwości wymyślania i wcielania kolejnych postaci związanych z całą obecną sytuacją Emily Thorne (co może mieć również wpływ na niepotrzebne przeciąganie fabuły w przyszłości).

Przez cały dotychczasowy sezon byliśmy powoli wciągani w fabułę i powoli zaznajamialiśmy się z postacią Emily Thorne (czy też jak kto woli prawdziwą Amandą Clark). Pierwsze czego się dowiadujemy w kilku pierwszych minutach to fakt, że ktoś zastrzelił syna Greysonów, później przypuszczamy, że to była Emily, ale wcale takie coś nie musiało mieć miejsca! (nie jest pokazane, że to zrobiła Emily). Osoba, która zabiła Daniela Greysona miała na sobie rękawiczki, więc jeśli to była Emily to dlaczego strzepywała sobie piasek z dłoni? Dlaczego Jack Porter (jej przyjaciel z dzieciństwa – czego dowiadujemy się w kolejnych odcinkach) ciągnie ciało po piasku i również nie ma na sobie rękawiczek? Czyżby to była inna osoba? Czy może ktoś z tej dwójki ściągnął rękawiczki w międzyczasie? Kiedy oglądałem to na początku nie zwróciłem na to uwagi, teraz mając szerszy obraz zaczynam się zastanawiać, czy uczucia Emily do Daniela nie są całkowicie prawdziwe, lub czy też mogłaby bez względu na wszystko zabić go? Serial cofa się w czasie od tego zdarzenia o kilka miesięcy i pokazuje co działo się od początku.

Nie będę rozwijał tutaj kolejnych wątków, ani snuł mniej lub bardziej prawdopodobnych przypuszczeń, mimo że wiele rzeczy można jeszcze rozwinąć nie tworząc sprzeczności. Całe morderstwo dzieję się na przyjęciu zaręczynowym, a ostatni odcinek kończy się na zaręczynach – więc można zgadywać, że nie minie dużo czasu zanim w powrócimy do sceny z początku (być może będzie to finał pierwszego sezonu). Wszelkie inne rozwiązania wydadzą mi się już trochę naciągane, ale przejdźmy do ostatniej sceny.

Emily postanawia, że nie będzie kontynuować zemsty, że może trochę w tym wszystkim zbłądziła. Nie sądziła, że (prawdopodobnie) sama się zakocha w Danielu. Jednak to co on mówi, to jak wyraża się (o czym nie wie) o ojcu Emily (David Clarke) sprawia, że postanawia zostać i kontynuować swoją zemstę. Tak kończy się ostatni wyemitowany odcinek przed kolejną przerwą.

Całość produkcji pozwala pokazać jeszcze bardziej złożony charakter Emily. Tak naprawdę może podążyć w każdą stronę – od nawrócenia i prowadzenia ?szczęśliwego? życia, do wykonania kompletnej zemsty i zniszczenia rodziny Greysonów. Myślę, że te 13 odcinków, które zostały wyemitowane na antenie stacji ABC zasługują na uwagę każdego – nie ważne jaki gatunek seriali i filmów lubi. Sam nie jestem zwolennikiem dramatów, a jednak pozycja „Revenge” zaciekawiła mnie wystarczająco, by wyczekiwać kolejnych odsłon charakteru Emily.