Recenzja

Odrobinę o serialach komediowych – „Men at Work”

show-men-at-work-4

Trzeba przyznać, że jeżeli chodzi o seriale komediowe, wybór pozostał niewielki. Jest kilka produkcji, które już od lat są na językach wielu i są świetnie rozpoznawalne, jednak brakuje jakiejś świeżości i czegoś nowego. Czy Men at Work wniósł odrobinę świeżości?

Każdy z nas zna takie produkcje jak How I Met Your Mother, Two and Half Men, The Big Bang Theory. Są to najbardziej rozpoznawalne produkcje komediowe, które już dość mocno przetarły szlaki i pokazały jak trzeba tworzyć produkcje komediowe, by się sprzedały. Jednak o ile początki były bardzo dobre i zachęcające, tak ostatnie sezony pokazują, że w dużej mierze te seriale nie wnoszą już nic nowego i opierają się na marce, którą wyrobiły sobie przez lata. Nie twierdze, że nie da się tego już oglądać, ale na pewno kiedyś o wiele bardziej śmieszyły niż dzisiaj.

I tak znudzony tym co jest nam oferowane, zacząłem przeglądać różnego rodzaju produkcje, przez co natrafiłem na Men at Work. Jest to serial oparty na dość prostym [i w sumie podstawowym] założeniu -mamy grupkę przyjaciół, których łączy pewna wspólna cecha i wspólnie przeżywają różne perypetie. Wspólną cecha bohaterów Men at Work jak można sądzić po tytule, jest praca. Serial ogląda się dość przyjemnie, ale to co sprawia, że się wyróżnia, to dialogi. Czwórka przyjaciół rozmawia wspólnie na różne tematy, rywalizują, czy też opowiadają o swoich podbojach miłosnych, jednak całość ma pewien  specyficzny charakter. Bohaterowie wymyślają różne teorie, jakie zachodzą w naszym życiu, oceniają społeczne zachowania i przywiązania. W luźnych wypowiedziach zdarzają się czasem, że dostajemy mały przepis zachowań w różnych sytuacjach, a za chwilę śmieszne rozwiązanie [jak na serial komediowy przystało].

Serial nie jest odkrywczy, ale sposób, w jaki został zrobiony daje nadzieje, że zagości na ekranach telewizorów dłużej niż 2 sezony [2. sezon właśnie dobiega końca].

Moja ocena 7/10 kanap.