Recenzja

Being Human – oryginał z UK kontra remake z US

Oryginał serialu „Being Human” powstały dla stacji BBC Three kontra jego kanadyjsko-amerykański remake dla Space/SyFy.

Założenia scenariusza od pierwszych odcinków są takie same w obu wersjach. Nasi chłopcy, czyli Wampir i Wilkołak (wersja UK: Mitchell i George, kontra z US: Aiden i Josh) pracują w szpitalu. Próbują przed światem ukryć swoją prawdziwą naturę i starają się w jak najlepszy sposób żyć „po ludzku”. W obu przypadkach, trafiają do mieszkania, w którym poznają kobietę-ducha (Annie/Sally).

Dla mnie, jedną z głównych różnic pomiędzy wersjami są aktorzy… Zastanawiałem się na początku, czy jest to kwestia tego, że jako pierwszą widziałem wersję oryginalną. Jednak doszedłem do wniosku, że nie. Tutaj nie tylko chodzi o kwestię „przyzwyczajenia” do aktorów brytyjskich, ale kwestia samego doboru aktorów. Wersja amerykańska według mnie ssie. Szczególnie z dwóch powodów – totalnie źle dobrany Wampir oraz bardzo słabo grająca Sally.

Aiden, jest postacią za bardzo próbującą przypominać tłajlajtowego „Edwarda”. Może to miała być niejako parodia i zamierzenie twórców, jednak dla mnie osiągnięty efekt jest pozbawiony sensu… „Being Human” z UK trzyma w napięciu i posiada wiele mrocznych momentów, głównie dzięki postaci Mitchell’a i jego zmagań ze światem Wampirów rządzących Anglią. Aidenowi brakuje charyzmy i osobowości, jego pierwowzoru. Sally natomiast… jest dla mnie po prostu słaba pod każdym względem.

Dwie rzeczy są wg mnie „w porządku” w wersji US. Efekty specjalne w obu produkcjach reprezentują taki sam poziom. Chociaż amerykanie nie postarali się dużo bardziej niż Brytyjczycy. Druga rzecz to para wilkołaków (tak… żeby George nie czuł się samotny, pojawia się też dla niego towarzyszka, więcej nie zdradzę!), którzy w obu wersjach są zagrani ciekawie.

Wersja z Ameryki Północnej stara się, wręcz na siłę, być podobna do oryginału, przez to jakoś nie przekonuje mnie do siebie. Czuć może trochę autoparodii i próby zrobienia czegoś ciekawego przez twórców remake’u, ale niestety ja nie zostałem tymi próbami kupiony…

Podsumowując, jak najbardziej polecam wszystkim fanom zarówno Brit-Shows, jak i serialów wampiro-wilkołacznych, oryginał od BBC Three. Natomiast po obejrzeniu pierwszej wersji, sięganie po wersję zza oceanu będzie bezcelowe.

Jeżeli jednak macie moje zdanie gdzieś 🙂 lub cierpicie na zbyt dużo wolnego czasu, to polecam szybko nadrobić trzy sezony „Being Human (UK)”, bo czwarty zaczyna się już 5 lutego. Natomiast wersja US, kilka tygodni temu ruszyła z drugim sezonem.